Blog > Komentarze do wpisu
Stadion 10-lecia
Jak by tu zgranie połączyć Wietnam i Warszawę? A, mam. Tymczasem nie poleciałem z przyczyn oczywistych, kolejna próba w sobotę. Na szczęście nie walałem się po Okęciu, była względna jasność w kwestii uziemienia. Spędziłem za to całkiem miły wieczór w stolicy, korzystając z gościnności państwa G. (nie spokrewnieni z dr G.). Shelby też utknął, więc my się spotkali, tym razem nie w barze.

Zwaliłem się państwu G. (nie spokrewnieni) na jedną noc, zostałem trzy. Zaprawdę, cierpliwość ich wielka. Karmili mnie, poili, ukulturalniali oraz udostępnili najwygodniejszy kawałek podłogi, na jakim w życiu spałem. Powaga. Dziękuję.

Po kolei zatem:

  • Obejrzałem w końcu "Capote", który mi dostarczył amunicji pod dwie z dawna wyznawane tezy. Po pierwsze, filmy biograficzne rzadko wypalają. ZBiory scen zbyt raptownie czasy przeskakujących, przez co emocjonalnie nie nadązam. Za to, jeśli wyrwac właściwy kawałek życiorysu, to dużo da się o człowieku powiedzieć. Po drugie, Philip Seymour Hoffman błedów nie robi. Od dawna planuje wpis o aktorach, którzy niżej ponadprzeciętności nie schodzą i on na tę liste trafi.
  • A propos:

  • Obejrzelim też "infernal Affairs" I i II. Remake;a jedynki zrobił Scorsese i nazwał "infiltracja" Okazało się tam, że Leo DiCaprio jednak żyje, za to Jack Nicholson udawał Jokera czym nieodwołalnie skreślił się się z w/w listy. Że dożyję filmu, w którym Jack zagra gorzej - dużo gorzej - niż mark Wahlberg (Marky Effing Mark!)... Azjaci świetną robotę wykonali i do tego nie przeraża ich myśl, że widzowie złożą pozew zbiorowy, jeśli będa musieli w trakcie filmu pomyśleć.
  • W ramach prezentu nabyłem gospodarzom "Niewidocznych akademików", najnowszego Pratchetta (gdyż nieuświadomieni byli, oj), po czym, zgodnie z najlepsza tradycja wypracowaną przez dwa ostatnie pokolenia Markovichów, sam go przeczytałem. Pojawiła się nowa, cudna postać, pan Nutt. Było o futbolu i naturze, w przybliżeniu, ludzkiej. Potem jeszcze do pociągu dorzuciłem "Łups!", o fundamentalistach i wojnie w imię nie poddanych głębszej refleksji zasad. "Akademicy" zabawniejsi i lepsi, za to z "Łupsa" cudny cytat: "Widziałem ginących bohatersko ludzi. To nie ma przyszłości."
  • Nabyłem też, już dla siebie, melodie, ale to kiedyś w osobnym wpisie.
  • Odwiedziłem, po raz pierwszy od podstawówki, Łazienki (nie mylić  łazienką) oraz się przeszwendałem po Nowym Świecie. W Łazienkach przybyło pawi, wiewiórek zapamiętałem więcej, choć państwo G. (żadnych więzów krwi, nawet nazwisko inne) odmiennie sądzą. W Chinach raz w menu wiewióra była. Spróbowałbym, gdy nie dyskryminuję zwierząt, a przynajmniej ssaków i ptactwa, ale strasznie drogo było.

 


 

Czy wiesz, że:

nie upijasz się szybciej mieszając alkohole. Raczej żołądek może mieć problem. A czy Ty się upijasz?

Cytat numeru:

Jak się w Polsce odbędzie uroczystość państwowa bez mszy, to ja w Boga uwierzę.

czwartek, 22 kwietnia 2010, janyugo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:


Creative Commons License
Blog BJJM by Janyugo is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.