Blog > Komentarze do wpisu
Batman marksista
Siedziałem na Batmanie i myślałem o „Krytyce Politycznej”. Oni są dla mnie uchwytnym przykładem, że ze wszystkiego można zrobić ideologię. Pijesz piwo – wspierasz chciwe koncerny. Uśmiechasz się do dziewczyny – wspierasz patriarchat. Nazywasz kogoś świnią – prześladujesz zwierzęta. (To ostatnie to serio wyczytałem. Serio serio). Co to ma wspólnego z filmem? Otóż nie mogłem się w trakcie seansu opędzić od analizy ideologicznej dzieła, przypominam, z dużym budżetem na wybuchanie rzeczy. Ale to oni zaczęli.

Jeśli to ktoś śledził w ciągu ostatnich 20 lat Batmanową serię to wie, co który reżyser z nią robił. Burton tworzył kolorowe baśnie a Schumacher blaskomiotne wydmuszki (tak mówią, nie pamiętam albo nie widziałem). Nolan poczytał nowe komiksy, zwłaszcza te od Franka Millera, i postawił na psychologiczny realizm. Pisałem o tym trochę więcej po „Mrocznym Rycerzu”. Przeciwników Batmanowi też dawali z motywacjami więcej niż pretekstowymi, wręcz ambitnymi. Najpierw Ra’s al-Ghul, fundamentalista quasi-religijny, chciał w Gotham zastosować metodę na Sodomę i Gomorrę. Po nim Joker obnażał porządek jako fasadę chaosu. Teraz wkracza Bane, bardzo rzeczowy morderca. Nic osobistego, po prostu nauczył się, że na tym świecie silni zjadają słabych, więc stara się byc po lepszej stronie. To jednak, co konkretnie proponuje, to jest właśnie powód, dla którego ja z tą „Krytyką Polityczną” wyjechałem.

Nie chce spojlerować, więc tylko zarys: Bane chce oddać władzę „ludowi”, by ten rozliczył się z krwiopijcami. Idea bogaczy, dla których nadszedł czas zapłaty wzmacniana jest jeszcze pobocznymi wątkami, więc nie daję rady tej ideologii pominąć i skupić się tylko na pistoletach i dziewczynach. Dawno temu „Brudny Harry” strzelał się z brudnym hippisem. Dziś reprezentantem 99-procentowców ma być ten koleś:

Bane

...a reprezentantami „ludu” pospolici przestępcy.

Do tego doliczmy pochwałę radykalnych rozwiązań w prawie karnym, a w przypadku, gdy nawet one nie działają, łamania reguł. Trochę się zastanawiałem, czy ten film był sponsorowany przez sztab Mitta Romneya? Wprawdzie nie było nic o zaletach milionowych odliczeń podatkowych, ale generalnie nieźle się wpisuje w jego kampanię.

No ale nie jest tak jednoznacznie. Widzimy też na ekranie bogate szuje, które zasługują na proces, nawet jeśli go w filmie nie dostaną. Nolan ostrzega możnych, że czas się ogarnąć, bo im szambo, w którym siedzą przeciętni ludzie, eksploduje odłamkowym. Problem jednak w tym, że ci, co chcą obalać aktualne porządki, to bardzo źli chłopcy są. Kiedy więc Bane krytykuje niektóre bankiersko-maklerskie porządki (np. kolektywne ruchanie narodu amerykańskiego), to na jego tle wypadają one niezbyt groźnie. Tu sobie przypominam, jak komik George Carlin opowiadał, że w walce z handlem narkotykami najbardziej skuteczna byłaby kara śmierci, ale nie dla handlarzy, tylko dla bankierów, którzy piorą ich pieniądze. Powiesić jednego garniturowego tygodniowo i skończyłby się crack na ulicach.

Krótko mówiąc: walka klas, ze standardowymi prześladowaniami i niestandardowymi prowodyrami. Bogaci to raczej pijawki, biedni to raczej pokorny i łatwo sterowalny motłoch. Wszystkich godzi Batman z paroma pomagierami, z których większość – trzeba przyznać – mniej socjopatyczna niż on.

Poza tym:

  • Wybuchy są ładne.
  • Dziewczyny są ładne.
  • Druga bójka Batmana z Banem ma fantastyczną choreografię.
  • Nie ma powiewania amerykańską flagą.
  • Zdrowy rozsądek obrażany jest w umiarkowanym stopniu.
  • Tom Howard jako Bane do Ledgera-Jokera nie doskoczył, ale nie ma się czego wstydzić. Fantastycznie dał radę mając do dyspozycji tylko oczy, no i głos. Brzmi jak anioł z rakiem gardła*. Perfekcyjnie.
  • Wszyscy dobrze grają, poza może Matthew Modinem w roli zastępcy Gordona. Jakiś niewyraźny. Bale tym razem nie dał się zdmuchnąć zdolnemu rywalowi. Na tle Jokera był nieco drewniany.
  • Ciekawa jest walka między Brucem Waynem a Batmanem. Inne cele, inne nastroje, inne dziewczyny do podrywu. Jeszcze Alfred/Caine i Gordon/Oldman biją się o jego duszę i los. Jeden zna go jako człowieka, drugi superbohatera.
  • Walka o bycie uczciwym zdaje się być przegrana, a przynajmniej skazana na zgniłe kompromisy, czyli nieuczciwość. Ale to ta walka odróżnia dobrych od złych. Ci ostatni nawet nie próbują.
  • Kto przejmie serię od Nolana i gdzie ją popchnie – oto jest pytanie.

Podobało mi się.

*ukradzione Jonowi Stewartowi


Czy wiesz, że:

Kostaryka nie ma swojej armii? A np. Szwajcaria ma. Jak Ty się ustosunkowujesz do pacyfizmu?

Cytat numeru:

Trudno jest przewidywać, zwłaszcza przyszłość.

czwartek, 02 sierpnia 2012, janyugo

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: zijuantanejo, *.ists.pl
2012/08/05 12:46:00
Kurcze, zaskoczyła mnie Twoja opinia.
Nie sądziłem, że będziesz dla tej części aż tak łaskawy. Ja jestem zawiedziony. Wychowałem się w biednej części Gotham a tu mi takie pierdy zapodają. ;-) Łopot flagi jest - podartej. Nie wiem gdzie miałeś seans, ja udałem się do sieciówki i tam pan Bane RYCZAŁ widzom do ucha - zresztą poza tym, że było głośno miałem wrażenie wyraźnego nadsterowania jego głosu przez produkcję. Inna rzecz: Nolana mam za chłopa o precyzyjnym myśleniu nawet w tak trudnej konwencji jak batmanowa baśń - a tu mi dziury scenariuszowe serwuje co mogłyby porwać celuloid. Fajna jest mokra od deszczu Cotillard i cockneyowski akcencik Caine'a. Nie wiem, może ja nie ogarniam. ;-)
Acha poza Modine to jeszcze ten od pana Blake'a gada jakby się szaleju najadł. Kiszka.
-
zetzero
2012/08/09 12:08:41
Rad byłym wielce, gdyby kolejnego Batmana wyreżyserował Terry Gilliam. Pełna dekonstrukcja.
-
janyugo
2012/08/09 16:05:38
Faktycznie, była poszarpana flaga, ale to moment. Coś znacznie obleśniejszego wyparłem - szarżę pieszej kawalerii. Łojeny, to był fajerwerk z 4 lipca.
Pozytywną mam opinię, bo ja nade wszystko na mordobicie poszedłem i gdy do tego pozwalali mi się ograniczać w oglądaniu, to luz.

terry Gilliam to iście niegrzeczna koncepcja. Byłoby ciekawie.


Creative Commons License
Blog BJJM by Janyugo is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.