Blog > Komentarze do wpisu
Hobbit
Co mają wspólnego ratatouille, komentarze do Tory i „Hobbit” Petera Jacksona? Jest w nich WSZYSTKO. Witam w nowym roku. (To nie jest wpis dla ludzi, którzy nie czytali książki. Zakładam, że fabuły opisywać nie muszę).

We mnie jest prawo moralne, żeby „Hobbita” obejrzeć. W imię czasów, kiedy byłem młody i niezwyciężony, i zdobywałem Śródziemie. Poszedłem nie wiedząc, co dostanę, no i jak piszę, dostałem wszystko, na czele – miejmy to z głowy – z ładnymi widoczkami. W 3D były pewnie jeszcze ładniejsze, ale mnie na ten system nie nabiorą. Byłem na „Avatarze” i tyle z tego miałem, że się przez 3 godziny z durnymi goglami męczyłem.

Jeśli chodzi o gatunek filmowy to mamy do czynienia z komediowym kinem drogi, wzbogaconym o musical buddy movie i Bildungsroman horror fantasy, z wstawkami dokumentu BBC o Nowej Zelandii oraz wiralową reklamówką firmy produkującej efekty specjalne. Żeby nieco uprościć, mamy do czynienia z filmem dla dzieci, młodzieży i dorosłych naraz. (Dla młodzieży najmniej bo nie ma seksu, ale to w końcu Tolkien. On chyba nawet swoje dzieci korespondencyjnie zrobił). Dla dzieci jest np. Bombur, a dorosłych Thorin. Dla dzieci Radagast, a dla dorosłych Saruman. Dla dzieci Król Goblinów, a dla dorosłych Azog Blady. Więc widz musi się przystosowywać, czasem dwa razy na minutę.

Czemu takie namieszanie? Oto moja hipoteza spiskowa: Z trzytomowego Władcy Pierścieni Jackson & Studio wydoili kupękupękupę kasy. Żal zabijać złotego cielca znoszącego jaja, bo go można w każdym cyrku pokazywać. No ale jak sklecić trylogię z krótkiej książeczki dla dzieci? Otóż tak: dołożyć piosenki, widoczki biegających jak w Bejłoczu aktorów i dodatkowe 600 stron scenariusza łącząc tym samym „Hobbita” ze stylistycznie kompletnie odmiennym „Władcą”. Stąd sceny takie, jak narada u Elronda. Nie ta sławna, na której sformowano Drużynę Pierścienia, tylko kilkadziesiąt lat wcześniejszy bonus w postaci samego Elronda oraz Gandalfa, Sarumana i Galadrieli. Albo wycieczka Radagasta do Dol Guldur i jego starcie z Czarnoskiężnikiem z Angmaru. Jak ktoś nie wie, o czym mówię, no to właśnie. Bo to także jest zarazem film dla wszystkich i tylko dla tolkienowskich fanboyów.

Jak to wszystko wygląda w praktyce? Jeśli chodzi o akcję to jest jej dużo, a jeśli o dialog to sceny wymuszonego humoru sprawnie przeplatają się z obrazami nieznośnego patosu. Szczególnie to ostatnie to porażka, bo w „Powrocie króla” Jackson pokazał, że wzruszać umie. A tutaj konia z rzędem temu, kto bez facepalma wytrzyma rozmowę Gandalfa z Galdrielą o Bilbo, albo wyjaśnienie tego ostatniego czemu wrócił pomóc krasnoludom po ucieczce od goblinów. Będzie o to tym trudniej, że obydwie gadki, jeśli mnie pamięć nie myli, odbywają się na tle zachodzącego słońca i z towarzyszeniem zawodzących zwartych szeregów skrzypiec (jak to w Hollywood).

Uch. No to jeszcze powiem, że na filmie, średnio rzecz biorąc, bawiłem się nieźle. Przyczyna tkwi zapewne w tym, że nakręcili to niesłychanie kompetentni technicznie ludzie (jak to w Hollywood). Pomimo zatem tego, że wiem, kto i kiedy zginie, napięcie jest. I tyle mi starczy. Odjazd kamery. Panorama malowniczych gór. Na grani 15 biegnących postaci (jedna sylwetka nieproporcjonalnie duża, jedna zupełnie mała.). Cięcie.

sobota, 12 stycznia 2013, janyugo

Polecane wpisy

  • Batman marksista

    Siedziałem na Batmanie i myślałem o „Krytyce Politycznej”. Oni są dla mnie uchwytnym przykładem, że ze wszystkiego można zrobić ideologię. Pijesz pi

  • Away We Go

    Trailer przemknął mi przed jakimś filmem rok temu, może więcej. Wrażenie było, że może i szłoby. Nie poszło. Minęło szybko w kinach, nie było wysoko w priorytet

  • Teatry

    Ja nie chodzę do teatru, zwłaszcza... Ogólnie zwłaszcza. Uwarunkowało mnie na początku studiów. Jeszcze wcześniej zapowiedziało się dobrze. Jako licealista odby

  • 3 filmy must - see o Stanach cz.2

    1. Służące/ The Help (reż. Tate Taylor) 2011 Lata 60 XX. wieku w Stanach, to jeden z najbardziej burzliwych okresów w historii USA. Począwszy od zabójstwa J.F.K

  • Tu wyrok, tam sprawiedliwość

    Szczyt niesprawiedliwości to uchodzić za sprawiedliwego, nie będąc nim. ( Platon ) Lubię filmowe baśnie. Zarówno te dla całkiem dorosłych ( Labirynt fauna albo

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/01/15 08:22:40
a ja w sumie zaluje ze poszedlem (taaa ... imperatyw wewnetrzny, prawo moralne i gwiazdziste niebo do kompletu : )

z ogolna diagnoza sie zgadzam (choc dla mnie to bylo widoczne w rosnacym porzadku juz w 2 i 3 czesci LOTR), natomiast dobila mnie sila z jaka wystepuje "syndrom sequel'a" - wszystko co juz znamy, tylko wieksze, wiecej i szybciej (lacznie z liczba sylwetek biegnacych po grani : )

dlaczego zatem sie wybralem? naiwny jestem (prawie tak jak stary) - ujela mnie piesn krasoludow w trailerze i pomyslalem ze skoro P.J. juz tyle kasy zarobil dla wytworni pozwola mu zrobic film w nieco innej "poetyce", wlasnie rozniacej sie od LOTR ... eeech ...
-
janyugo
2013/01/15 19:13:45
Aż żałujesz? U mnie jednak bawmy się przeważało nad zgrozą
-
2013/01/15 19:54:32
A ja też się dobrze bawiłam, chociaż to nie to... Wiem... Nie te wzruszenie, nie te emocje.
A poza tym Ja odważnie poszłam na wersję z dubbingiem (well... doświadczenia kinowe niemieckie mnie z lekka skrzywiły i akceptuję i wręcz doceniam dubbing) i oceniam go na dobrym poziomie. Pieśń krasnoludów po polsku super.
Byłam w kinie z osobami, które nie widziały (są tacy!!!) LOTR i były zachwycone "Hobbitem". Kazałam nadrobić tę zaległość kinową...
-
orangewhatever
2013/01/20 00:06:31
a ja nie wiem. z jednej strony to film z kategorii "must see". ale...
może dlatego, że te cholerne 48 klatek, i wszystkie sceny walki były kompletnie rozmazane i nieczytelne?
i jednak, o ile bardzo lubię 3D ogólnie, to nie jest dobre rozwiązanie dla takiego filmu. najlepiej wypadło w scenie z orłami. czyli - w 3D tylko filmy przyrodnicze;)
-
kmystkowski
2013/02/20 13:56:12
Mi nie odpowiada zupełnie jak można kręcić Hobbita dzieląc go na trzy części. to jakaś komercyjna paranoja moim zdaniem.
-
janyugo
2013/02/21 20:57:54
Ja sobie pomyślałem przy informacji o dwu filmach, że ciągną, ale może wyrobią. Ale jak usłyszałem o trylogii? WTF?
-
Gość: Grzegorz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/12/03 02:12:59
Podobnie jak w Władcy Pierścienia najbardziej podobała mi się pierwsza część Hobbita. Przyznam jednak, że byłem pod wrażeniem tego, jak z tak krótkiej książki zrobili 3 częściowy ciekawy film.


Creative Commons License
Blog BJJM by Janyugo is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.