czwartek, 03 listopada 2011
Demokracja ajatollachów
Czy zwracacie uwagę na tytuły książek, które czytacie? Owszem, pamiętacie je i stosujecie do identyfikacji. Wiecie, co mam na myśli mówiąc „Pan Tadeusz”, ale czy kiedykolwiek zadaliście sobie pytanie, dlaczego nie „Ksiądz Robak” albo „Panna Zosia”? W końcu Robak więcej wie o zabijaniu, a Zosia ładniejsza i ma słynnego męża. Ja należę do tej grupy, która na tytuły uwagi nie zwraca, co może tłumaczyć fakt, że gdzieś dopiero w połowie lektury reporterskiego dzieła Hoomana Majda zorientowałem się, że dla czytelnika z Zachodu „demokracja ajatollahów” brzmi jak oksymoron. Jaka demokracja w teokratycznym, totalitarnym państwie?
niedziela, 30 października 2011
Back in Black
Jasiu skarży się mamie: Fsystkie dzieci się se mnie śmieją, se mam fadę wymowy. Nie masz, Jasiu. Ale tak, mamo, i f skole, i na podfórku się śmieją. Nie masz Jasiu. Na pewno? Na pewno, wadę wymowy to ma twoja siostrzyczka. Chodź tu Julka, powiedz coś. A Julka: Khyyyy. Z okazji nadchodzącego święta oraz dla pewnego fana AC/DC z okazji urodzin z nadzieją, ze mu się ze dwie wersje spodobają (Presnyakov i Jack Black).
środa, 26 października 2011
Dobry sezon dla rocka
Ale się uzbierało. O nowym Pusciferze wspominałem, chyba na Pigułach. Tamże o Yugopolisie, ale to może osobiście tylko. Chociaż nie, Maleńczuk na Bajadze zdobywa poparcie (Ostatnia nocka). A jeszcze przecież inne są. Słyszałem pojedyncze kawałki, ale dobrze, oj dobrze się zapowiada.
niedziela, 23 października 2011
Andrić Budowniczy Mostów
Poważnie pytam, co to jest - po wodzie pływa, kaczka się nazywa? Albo może pytanie z tej samej kategorii teleturnieju: nad jaką rzeką przerzucony jest most nad Driną? Niżej dwie podpowiedzi...
wtorek, 18 października 2011
Devo Keenan
Kto to jest Devo Keenan? Oto jest pytanie.
sobota, 15 października 2011
Ashgar Farhadi
Pytam Spidergirl, czy jesteśmy jedynymi dwoma osobami na świecie, którym nie podobał się "Co wiesz o Elly?". Odpowiada pytaniem: "A kto był w Iranie?" Owszem, wiemy więcej o tym państwie niż 99% Rodaków, więc mamy poczucie, że wyłapujemy rzeczy, które się podobają, bo odpowiadają wizji Iranu, jaką mają osoby, które tam nigdy nie były. Z drugiej strony reporterska uczciwość każe zauważyć, że wiemy o Iranie mniej niż Ashgar Farhadi, scenarzysta i reżyser tego filmu.
środa, 12 października 2011
Tylko kilka lat dla nas
Jakoś mi się dzisiaj Katarzyna Wielka przypomniała. Przed chwilą znalazłem info, ze ten kawałek został w 2006 w głosowaniu na B92 uznany za najlepszy jugosłowiański kawałek wszechczasów. Akceptuję ten wybór. Gdyby Mladenović śpiewał w Anglii albo Ameryce to by stał na równi z Ianem Curtisem.
niedziela, 09 października 2011
Ludzie bluesa
Zrealizowałem plan od lat nierealizowany. Zebrałem się i pojechałem, z Grzesławem, na Rawę Blues Festival. Blues to dla mnie źródło wielkiego dobra, ale kontakt z formą czystą mam raczej rzadki. Zatem poszerzanie horyzontów, a że te na razie wąskawe, to i słabe kompetencje do krytyki muzycznej. Jeden z powodów, dla których ten wpis ląduje w kategorii „w drodze”, a nie "koncert". Udałem się do innego świata.
wtorek, 04 października 2011
Miles na rogu
Parę dni temu minęła 20 rocznica śmierci Milesa Davisa. Dużo go było w radio, oczywiście, ale ku pewnemu zaskoczeniu usłyszałem w piątek w Trójce fragmenty "On the Corner". To elektryczna płyta z 1972 roku, a przy okazji jeden z pierwszych kompaktów, jakie sobie kupiłem. Jak to usłyszał mój brat to w szczerym zdziwieniu zapytał "Dałeś ZA TO 40 złotych?"
wtorek, 27 września 2011
Marlowe na haju
Byłem niedawno w Warszawie, miałem chwilę wolnego na linii Krakowskiego Przedmieścia. Myślałem wskoczyć gdzieś na napój, ale ciężko tam z knajpami dla ludzi, przynajmniej od frontu. Zastanawiałem się, czy nie zadreptać do Nowego Wspaniałego Świata, sprawdzić wylęgarnię ideologicznie słusznej alternatywy, ale uznałem, że nie da rady. Jedyne, co ze sobą miałem ku samotnej rozrywce, to Maca i Stasiuka. Trochę jak teraz: na uszach Vijay Iyer, na oczach Thomas Pynchon, na języku żubrówka z sokiem. Są rzeczy, które można robić, ale absolutnie nie publicznie. I nie przyznawać się do nich. Chociaż tu mi sie przypomina mądrość kolegi Tade, który mi wytłumaczył, jak się rozmnażają lewicowcy. Bo wiecie, oni nie mają zgody na heteronormatywny, seksistowski, nieuświadomiony genderowo takielunek. Mówiąc krótko, nie da się robić sugestii dziewczynie. No i właśnie Tade powiada, że mam patriarchalny model podrywu. Jakbym tak siadł z tymi książkami, z Jabłuszkiem, jakbym się jeszcze poświęcił i popalił papierosa spoglądając przy tym w sufit, to by się chyba jakaś ślicznotka z podgolonymi bokami głowy zainteresowała i załatwiła za mnie wszystkie trudniejsze fragmenty. Sierakowski zdaje się daje radę, to co, ja bym nie dał?
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47


Creative Commons License
Blog BJJM by Janyugo is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.