wtorek, 18 października 2011
Devo Keenan
Kto to jest Devo Keenan? Oto jest pytanie.
wtorek, 04 października 2011
Miles na rogu
Parę dni temu minęła 20 rocznica śmierci Milesa Davisa. Dużo go było w radio, oczywiście, ale ku pewnemu zaskoczeniu usłyszałem w piątek w Trójce fragmenty "On the Corner". To elektryczna płyta z 1972 roku, a przy okazji jeden z pierwszych kompaktów, jakie sobie kupiłem. Jak to usłyszał mój brat to w szczerym zdziwieniu zapytał "Dałeś ZA TO 40 złotych?"
czwartek, 01 września 2011
Czy to jeszcze jazz 2
Zmierzam do odpowiedzi po wczoraj. Najpierw jeszcze jedna płyta, żeby nie było, że tylko łomot lubię. Łagodniej, ale niewątpliwie nie z mainstreamu (jeśli założyć, że jazz to mainstream). Tym wpisem chciałbym też odpowiedzieć komentonaucie Zijuantenejo, że żołądek to, owszem, jest San Francisco. Styki rządzą.
środa, 31 sierpnia 2011
Czy to jeszcze jazz
Jak skądinąd i komu innemu wiadomo, w Amsteradmie wizytowałem kolegę Shelby'ego. Liczne są z tego chłopaka pożytki i jednym z nich jest, że słucha muzyki z tego samego obszaru, ale z innego silnymi fragmentami zbioru. Innymi słowy, przegrzebanie się przez jego płyty dostarcza sensownych nowych namiarów. Na przykład coś dla fanów smut jazzu.
piątek, 22 lipca 2011
Włoska niepogoda
Biadolenie na pogodę jest słabe. Z nią się trzeba wziąć za bary - ubrać na pomarańczowo i puścić sobie skoczne piosenki. To się tyczy uniwersalnie wszelkich przypadłości, które nam świat narzuca. Taka jest reguła, a teraz wyjątek, bom dziś szary i słaby. Pitolenie na dopasowanie do okoliczności przyrody. Dwie rzeczy, które dziś katuję.
środa, 18 maja 2011
Legendy w parze
Opuścił mnie Grzesław. Wpadł w gościnę i w interesach barterowych. On mi wręczył nagrania nowej gwiazdy polskiej poezji (wyjaśni się wkrótce), a ja jego karmiłem co lepsza muzyką. Jedna to płyta, o której miałem obowiązek wiedzieć, a nie wiedziałem przez parę miesięcy po premierze. tak to jest, jak tylko Lasta i płyt słucham, przegapiam nie tylko koncerty Shakiry, ale i porządne rzeczy.
czwartek, 23 grudnia 2010
Arka
Różne mi znajome robią podsumowania roku, zwłaszcza muzyczne. I tu ja leżę, bom w tej kwestii bezczasowy. Mnóstwo nowej muzyki zapoznałem od 1 stycznia, ale która w tym roku została wydana? Oj. Ja nawet tych akceptowalnych radiów nieregularnie słucham, to mi umykają informacje, że gwiazdami są aktualnie Arcade Fire albo (wstyd) że The Roots dali nowy materiał. Ale oto co mi kolega sprzedał: w 2010 rok trafia z mych lat formatywnych Brendan Perry.
wtorek, 14 grudnia 2010
Il Balcano Magnifico
Kurde, dzień do niczego niepodobny, zupełnie jak ta włoszczyzna wyżej. Muszę się przespać, ale zanim pójdę, to muzyka nie do spania. W ramach dalszych ekskursji przestrzennych przekładanych na kulturowe, zwiozłem ze stolicy bałkańskiej muzyki - Berlina - płyty od Piranhi i Eastblok Music. Otóż wytwórnie, jakby tak kogo interesowało, skąd brać muzykę na imprezy. Magnifico już tu kiedyś linkowałem, ale tym razem dam więcej, jak się bawić, to się bawić.
czwartek, 09 grudnia 2010
Jak upadł rokenrol
W poniedziałek w Piesku puścili film muzyczny w ramach poniedziałkowego tam puszczania filmów. Tym razem łatwo mnie zachęcili, bo leciało "Kako je propao rokenrol", z 1989, zatem jeszcze jugosłowiański, z muzyką, reklamowali, Gile Gojkovicia od Elektrycznego Orgazmu. Film to trzy źle nagłośnione nowele o trzech rokenrolowcach i zmianach w ich życiu, pod wpływem miłości do rocka i rocka do miłości. Humor ewidentnie czerpiący z Top Listy Nadrealistów (chłopaki z Zabranjeno Pusenje robili Balkan Pythona w językach serbskim, chorwackim, bośniackim, hercegowaczkim, czarńskim i górskim). Balkan Python (termin mój) polega na dołożeniu do absurdu gwałtowności, chamstwa i depresji. Bawiłem się dobrze, rzecz do ściągnięcia, z napisami angielskimi. We wstępach do notek blox nie pozwala linkować, zatem guglajcie, parę fajnych namiarów podrzuciłem.
piątek, 05 listopada 2010
Bosna rebel
Po smutnych książkach, przed smutną książką, trochę smutnych tekstów, w wesołej oprawie. Prezenta dostałem ze Starego Kraju. Pół godziny całą płyta, ale przeżuwam. Weekend idzie, skorzystajcie z tego wpisu.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


Creative Commons License
Blog BJJM by Janyugo is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.