Kategorie: Wszystkie | Film | Inne | Jajeczka | Komiks | Koncert | Książka | Piosenka | Płyta | W drodze | Wierszyki | Z życia wzięte
RSS
czwartek, 26 lipca 2012
Pretensje
W końcu wybrałem się do kina. “Tanie kinobranie” za 6 złotych. Ja za bilet dałem 10. Wszystko ma swój sens i swoje wytłumaczenie. Po prostu nie zawsze je znam. Byłem na “Drugiej ziemi”, filmie, który - sądząc z wpisów w Sieci - niejednego nabrał na to, że jest fantastyką. Owszem, na niebiesiech pojawia się planeta łudząco podobna do naszej. Ktoś tam żyje. Zbliża się do nas aż zajmuje ćwierć nieba. Po tym widać, że to mało science, dużo fiction. Poza tym też bez cyborgów pożerających ludzi, więc wszyscy, którzy uwierzyli ulotkom, polegli. Co gorsza dla nich musieli oglądać dramaty psychologiczne. Skrzywdzony i krzywdzicielka z wyrzutami sumienia spotykają się po latach, co dla obojga stanie się szansą na przebudzenie. Bliźniacza - lecz nie jednojajowo - planeta to oczywista metafora. Wygrało to festiwal Sundance.
poniedziałek, 20 września 2010
Kraków vs Warszawa
3 tygodnie mnie nie ma i nikt nie tęskni? Aaaaj. To wracam z podróży z tekstem obelżywym od adresem mniejszości. Spędziłem niedzielę z szacownymi gośćmi z miasta stołecznego Warszawy. Znani państwo G., niespokrewnieni z doktorem. Spacerowaliśmy sporo. Sam zobaczyłem po raz pierwszy w życiu górę Starego Podgórza albo i co niektóre zaułki na Grzegórzkach. Jakoś wcześniej nie po drodze było. Intrygująco. Spiliśmy kawę i przy tym przyuważyli koszmarnego dziecioka, typu broń mnie panie przed potomstwem, co dało asumpt. Gdyż był młody nadmiernie wylansowany i popsuty.
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Łudź
Dziś rzadka kategoria "z życia wzięte" i do tego opis postaci z możliwością identyfikacji, jak kto choć trochę w temacie. Historia z żywymi ludźmi i ich sprawkami, niezwykła i pouczająca, choć na razie bez puenty. No ale puenta to pouczanie ex cathedra, a my tu pozwalamy myśleć.
sobota, 06 lutego 2010
Kwantowy kafelkarz
W swoim życiu na palcach jednego palca potrafię pamięcią policzyć gwałtowne spory knajpiane w swoim wykonaniu. Ten raz to Szczecin w 2008. Jakieś nierozprawiczone studenty obgadywały mnie i kolegów, popisując się chyba w ten sposób przed koleżanką. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że w zasięgu strzału mojego ucha. Po 10 minutach tolerancja mi się skończyła, no i była mała aferka. Wczorajszy wieczór z lekka dziwaczny bo po dwakroć się zaangażowałem.
piątek, 01 stycznia 2010
2010 coś szybko w tym roku
Szanowni Panstwo, nie przesylam tekstu reklamowego lecz zaproszenie do dyskusji i zyczenia na 2010 rok Mam nadzieje, ze zechca Panstwo wziac udzial w dyskusji na tak wazny temat jak ukazanie sie na przelomie stycznia i lutego 2010 roku reprintu unikatowej ENCYKLOPEDII KOSCIELNEJ (Pelnej wersji - ktorej I tom ukazal sie w roku 1873 w Warszawie pod zaborem rosyjskim). Czy wniesie nieco radosci na poczatku tego Nowego Roku i czy nie zmaci tej radosci fakt, iz komplet ponad 30 tomow bedzie slono kosztowal bowiem kazdy z nich to od 600 do 700 a nawet wiecej stron. Chcialbym zyczyc Panstwu bysmy w roku 2010 doczekali sie Bozej pomocy w niedoli w jakiej sie znajdujemy, by nawrocili sie wrogowie Kosciola i Ojczyzny naszej a ich knowania by po prostu spelzly na niczym, bysmy z Boza pomoca - sami ku temu robiac co sie da tylko - doczekali sie takiej swobody i wolnosci o jaka walczyli nasi przodkowie i o jakiej marzyli. Wczesnej jeszcze mozecie Panstwo wziac udzial w dyskusji na temat styczniowej edycji reprintu "Historii jakobinizmu" i polskiego wydania tlumaczenia ksiazki ks. Luigi Villa (sekretarza osobistego swietej pamieci kard. Ottawianiego), ktora zatrzymala proces beatyfikacyjny papieza Pawla VI poprzez ujawnienie wielu nieznanych nam szczegolow i przypomnienie tych ogolnie znanych ale radosnie w swiadomosci wspolczesnych ludzi pomijanych w imie praktykowania wesolkowatej akatolickiej glupoty. Do Siego Roku.
sobota, 24 października 2009
Rugby
Miałem podejrzenie, że rugby to jest zacny sport. Intensywny, ale przyzwoity. Od kilku lat już mi chodziło, żeby się wybrać przy jakiejś okazji na Błonia, na Juvenię. Jakoś nigdy nie stykło. Głównie pewnie dlatego, że termin to 12 w sobotę. Ale dziś przyszedł sms o godzinie rano-nocnej od kolegi Jarka z zaproszeniem i się zmobilizowałem.
środa, 30 września 2009
Pokreślone książki
Strasznie dużo ostatnio piszę. Nie wiem, skąd taki słowotok. Ukulturalniam się i wypacam? No nie wiem. Ale idzie. Tenże intensywny miesiąc September kończę więc problemem podstawionym pod obicie i dyskusję: Czy po książkach można mazać?
poniedziałek, 13 kwietnia 2009
W oczekiwaniu na jajecznicę
Już za chwileczkę, już za momencik, jajka z szczypiorkiem zaczną mnie nęcić. Będzie dobrze, będzie naprawdę dobrze. A tymczasem kilka krótkich życiowych przemyśleń, które mi się ostatnio przydarzyły.
środa, 01 kwietnia 2009
Dualizm natury ludzkiej
Miał być dziś inny, primaaprilisowy wpis, ale nie zdążyłem z weną. Tylko więc krótko i o innych, bo jeszcze dziś muszę godzinę na wizji popracować.
środa, 25 marca 2009
Fatalne zauroczenia
Wczoraj się udałem z koleżankami na Zapaśnika. O tem może innym razem. Potem się jednak odbyła jedną dyskusja zainspirowana Rourką. Kto się komu podoba i kiedy jest to wkurzające dla płci przeciwnej. Ciekawe, ale istnieją pewne prawidłowości.
 
1 , 2 , 3


Creative Commons License
Blog BJJM by Janyugo is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska License.